WordPress database error: [UPDATE command denied to user 'protonwilcza_6'@'10.254.34.62' for table 'wp_options']
UPDATE `wp_options` SET `option_value` = '1502976471' WHERE `option_name` = '_transient_doing_cron'

Sportlex.pl » Blog Archive » Klauzula morals clause w sporcie

Klauzula morals clause w sporcie

25.01.2013.
Klauzula morals clause w sporcie
1. Uwagi wstępne
Kiedy w sierpniu tego roku Lance Armstrong, siedmiokrotny zwycięzca Toure de France oraz brązowy medalista z Sydney ogłosił, że nie zamierza dłużej kontestować rzekomych w jego opinii zarzutów Amerykańskiej Agencji Antydopingowej USADA (U.S. Anti-Doping Agency\'s) o używanie środków dopingujących (EPO) świat sportu po raz kolejny stanął przed problem powszechnego zjawiska dopingu wśród sportowców. Niegdyś mityczna postać herosa za jakiego powszechnie uznawanym był Lance Amstrong, zważywszy na jego osiągnięcia sportowe i walkę z rakiem, została wpisana do panteonu jednych z największych skandalistów w historii nowożytnego sportu. I o ile Lance Amstrong niewątpliwe znalazł się w doborowym towarzystwie takich osobowości sportu, jak Harry „Butch” Reynold (Dwukrotny medalista Igrzysk Olimpijskich w Los Angeles w 1988 r. - srebrny i brązowy medal oraz ówczesny indywidualny i w sztafecie rekordzista świata w biegu na 400 metrów, czy Ben Johnoson były mistrz olimpijskich w Seulu na 100 m oraz rekordzista świata, to jego upadek jest tym bardziej spektakularny, iż doprowadził do rozwiązania m.in. umowy sponsorskiej z firmą Nike, dzięki, której zarobił on przestrzeni lat około 17 mln dolarów. Mając na uwadze dobro wizerunku Nike, Inc., podobnie jak przed laty w głośnej w USA sprawie rozgrywającego Atlanta Falcons Michael Vick, zarząd spółki zdecydował się na rozwiązanie kontraktu z Lancem Amstrongiem i to pomimo, że kontrakt z Lance Armstrongiem obowiązywał co najmniej do 2013 r. Warto zadać sobie pytanie na jakiej podstawie nastąpiło to swoiste przełamanie zasady pacta sunt servanda?
2. Morals clause – próba definicji i jej zakresu
Zasadniczą podstawą takiej decyzji była zawarta w umowie sponsorskiej z Lance Amstrongiem tzw. morals clause . Ta swoista umowna klauzula dobrego zachowania jest jednym z kluczowych elementów umów sponsorskich pomiędzy sportowcami a sponsorami i sięga swoim rodowodem roku 1921, kiedy Paramount Pictures zawarła z komediantem Roscoe “Fatty” Arbuckle warta 3 miliony dolarów kontrakt o pracę . Niewiele później, bo w 1922 r. adresatem moral clause stała się legendarny zawodnik klub New York Yankees Babe Ruth, który oprócz wielkie talentu sportowego wykazywał równie na wysokim poziomie pociąg do alkoholu, jedzenia, kobiet i tytoniu. Historyczny rozwój moral clause oraz potrzeba dbania nie tylko o wizerunek sportowców, ale również sponsorujących sprawiały, że na początku lat 80 moral clause stawała się coraz częstszą częścią zawieranych umów sponsorskich osiągając w 2009 r. poziom obowiązywania aż 75% umów (wcześniej co trzecia umowa). Wzrost świadomości był również przyczynkiem do wprowadzenia do układów zbiorowych sportowców w USA (collective bargaining agreements) zawieranych pomiędzy ligami zawodowymi w USA (NFL, MLB, NBA, NFL) a związkami zawodowymi sportowców stosowanych klauzul . Mają na uwadze obecnie powszechność tego rodzaju zapisów warto odpowiedzieć sobie na pytanie czym owa moral clause? Odpowiedzi udzielają nam Fernando Pinguelo i Timothy Cedrone, którzy definiują moral clause, jako „postanowienie umowne, na podstawie którego strony umawiające się przyznają każdej ze stron jednostronne prawo do rozwiązania umowy albo do podjęcia czynności na drodze dyscyplinarnej w związku z nagannym zachowaniem drugiej strony lub zachowaniem, które może w sposób negatywny wpłynąć na publiczny wizerunek stron[tłumaczenie autora]” . Na gruncie sportów profesjonalnych przywołani autorzy odnoszą ono moral clause do prawa klubu sportowego, ligi albo podmiotu sponsorującego zawodnika do rozwiązania umowy lub ukarania sportowca w przypadku podejmowania czynów zabronionych lub im podobnych niewłaściwych zachowań . Zasygnalizowania wymaga również fakt, że opisywana klauzula umowna nie dotyczy jedynie stosunków umownych pomiędzy klubami a sportowcami, klubami a sponsorem czy sportowcem a sponsorem. Przykładem niech będzie skandal jaki wybuchł w 2002 r. przy okazji organizacji Igrzysk Olimpijskich w Salt Lake Cit w wyniku którego sponsorzy igrzysk olimpijskich „wymusili” na Międzynarodowym Komitecie Olimpijskim , a więc na organizatorze imprezy sportowej, zgodę na umieszczanie w umowach sponsorskich stosownych zapisów umownych, na podstawie których sponsor uzyskiwał prawo do rozwiązania umowy w przypadku, gdyby IOC podejmowała się działań szkodzących wizerunkowi igrzysk. Tym samym zakres adresatów stosownego obowiązku „dobrego zachowanie (good-conduct clauses) jest bardzo szeroki. Przekłada się on również na sposób kształtowania treści moral clause. Pozycja rynkowa danego sportowca czy innego adresata takowego postanowienia jest decydują o tym czy takowa klauzula będzie klauzulą o szerokim lub wąskim zakresie obowiązywania. Różnica osadza się na normowanych takowa klauzulą sytuacjach faktycznych, które mogą uprawniać sponsorującego do rozwiązania umowy lub zastosowania innego środka dyscyplinującego (np. kary umownej). Niewątpliwie z punktu prawnego decydującym o wszystkim będzie istniejąca pomiędzy stronami umowy swoboda zawarcia umowy, z którą łączyć należy ewentualne granice nie tylko świadczeń stron, ale również postanowienia dodatkowe, jakim jest przywoływana moral clause.
3. Pomiędzy adhezyjnością a dobrowolnością
Nie można jednak zapominać, że pomimo dobrowolnego charakteru umowy sponsoringowej, w sytuacji nierówność stron, tj. siły rynkowej partnerów (np. mało znany sportowiec lub sportowiec reprezentujący niszowy sport), takowa umowa ze swojego pierwotnego dobrowolnego charakteru niejednokrotnie przeradza będzie się w swoistą umowę adhezyjną, gdzie sponsorowany nie ma zbyt dużego pola negocjacyjnego i musi zgodzić się na proponowane przez druga stronę zapisy, w tym i klauzulę moral clause. Dlatego też można pokusić się o stwierdzenie, że w przypadku moral clause co do zasady sponsorowany jest skazany na łaskę lub niełaskę sponsorującego. Pewnym uzasadnieniem tego stanu jest to, że pieniądze od sponsorów dla sportowców mogą okazać się bardzo demoralizujące, co pokazuj chociażby przykład piłkarza Igora Sypniewskiego. Trudno w takim układzie odmówić racji sponsorującemu prawa do kontroli zachowania sponsorowanego, który swoim wizerunkiem nie tylko reklamuje samego siebie, ale również sponsorującego.
Mgr Piotr Łebek